Przejdź do zawartości

„Kamera, akcja”

„Kamera, akcja” – skąd się to wzięło, kiedy używać i jak prawidłowo to stosować by wypaść dobrze przed kamerą 😉

Odpowiedź na pierwsze pytanie – z „planów zdjęciowych”. Ale dlaczego nie używać jednego słowa, np. „Zapis”, żeby było prościej – to zależy dla kogo prościej…

W pracy z aktorami, gdy pada głośne „Kamera!”, operator uruchamia kamerę, a na planie trwa cisza. To krótka chwila, w której aktor może „wziąć oddech”, skupić się na roli i emocjach, które ma odegrać. Dopiero potem, w spokojnym tonie, reżyser mówi „Akcja!”.

To Hollywood zapoczątkowało „Kamera, akcja”. Pamiętajcie, że kiedyś nagrywano na taśmie filmowej i nie było programów do montażu, więc to podejście miało sens. Ale co ciekawe, nadal się go używa, mimo postępu technologii i jest istotne!

W mniejszych ekipach często mówi się po prostu „Zapis”, bo czasem liczy się bardziej to, żeby kamera po prostu nagrywała, oszczędzanie „taśmy” czy przygotowanie aktora nie wchodzi w grę.

Więc co się mówi na początku nagrania? „Kamera, akcja!”
A na końcu? „Cięcie” i do domu! 🤣

A czy ty byłaś tego świadoma?

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.