Czy Cię obserwuję?
Nic bardziej nie pokazuje braku zaangażowania niż trzymanie głowy w dół i scrollowania reelsów w telefonie. Więc jak ja Cię monitoruję? 😘
Czy masz coś w zębach? 😁
Czy będziesz zadowolona ze swojej fryzury, kiedy skończysz 4h nagrania?
Czy nie świecisz się w kadrze na kula dyskotekowa?
Czy nie masz cieni pod oczami po wczorajszej nieprzespanej nocy? 😵💫
Czy ustawić kamerę wyżej, aby nie było widać podwójnego podbródka, czy cień na szyi zrobić większy?
Czy twoja koszula walczyła z żelazkiem i przegrała?
Czy się nie przejęzyczyłaś?
Czy siedzisz prosto czy szukasz monet pod stołem?
(…)
Takie właśnie pytania sobie zadaję w kółko, kiedy podczas nagrania stoję za kamerą i nagrywam Ciebie.
A jak nagrywam firmę, w której pracujesz, to co monitoruję… kawę, ciastko?…
Gdzie jest najładniejsza prezentacja logo Twojej firmy? 😉
Czy gdzieś na ścianie nie ma namalowanych poufnych informacji?
Czy na hali noszą kaski, maseczki, odpowiednie buty?
Czy ten talerzyk z ciachem można już zabrać? 😅
Gdzie są szklanki lub kubki na kawę z logo Twojej firmy?
(…)
Kiedy chcę się czegoś dowiedzieć od osoby, z którą działam, a widzę, że ona siedzi w telefonie, to myślę, że ma mnie gdzieś.
Najczęściej to właśnie osoby kreatywne, które wolałyby kręcić krótkometrażowy film albo produkować reklamę dla Adidasa, najczęściej siedzą na telefonach. Moja teoria jest taka, że to forma autodestrukcji. Podświadomie sabotują się, żeby nie dostać kolejnego korporacyjnego zlecenia, bo wolą skupić się na swoich marzeniach niż pracy.
A Ty jakie pytania sobie zadajesz, kiedy jesteś nagrywana?