Źle wychodzisz na wideo!
Myślisz, że źle wychodzisz na wideo? Uważasz, że nie wiem, iż tak myślisz? A chcesz się przekonać, że umiem zmienić Twój tok myślenia? Nie…. ja tego nie zrobię. Ale wiesz co? Zrobi to Twój zespół.
Ten jeden przełomowy moment może całkowicie odmienić Twoje nastawienie do nagrań. Jak myślisz, co to jest? Akceptacja widzów! A potem przyjdzie akceptacja siebie.
To normalne, więc nic nowego nie napisałem… Ach tak?!
A jednak nadal jest to problem. Wyobraź sobie, że siadasz przed obiektywem, pod światłem, ktoś Cię obserwuje, ocenia… na końcu zawiesza Ci mikrofon pod szyją, by było słychać każde Twoje przejęzyczenie, i niechciane słowa, wiesz jakie..… i pada klasyczny tekst: „Ale tu gorąco.”
Jak temu zaradzić? Zrób nagranie testowe z założeniem, że nie jest do publikacji – jest tylko dla Ciebie. Poznasz proces, przyzwyczaisz się do kamery, mikrofonów, światła. Następnie pokaż je swojemu zespołowi. Zobaczysz, że nikt Ci nie powie, że masz dziwny głos czy że źle wyglądasz. Dla nich będziesz wyglądać znajomo, normalnie. Nawet Cię to uderzy, że nie rozumieją, czym się przejmujesz – bo oni tego naprawdę nie czują tak jak Ty.
Tak było w mojej sytuacji. Zmieniłem nawet swój głos na filmach, bo czułem dyskomfort, słuchając siebie. Myślałem nawet o zakładaniu maski… Dobra, nadal o tym myślę. 🙂 Pamiętam, jak poproszono mnie, by mój głos w filmie był „normalny”, a nie zmodulowany. To był moment, w którym zrozumiałem, że sam ustawiłem sobie barierę. I wtedy ta bariera zniknęła. Akceptowali coś, co dla mnie było niekomfortowe.
Głupio jest przejmować się tym, że ktoś Ciebie akceptuje, nie sądzisz?
Wygląd kadru, dźwięk, światło, to, jak się ubierasz do nagrania – to wszystko ma znaczenie. I bardzo pomaga.
To jak, jesteś gotowa?
A na filmie – ja, kiedy siadam na Twoim miejscu przed nagraniem, by sprawdzić ustawienia.